W końcu udało mi się rozszyfrować znaki z paczuszki jednej z herbat, którą dostałam z Chin. Okazało się, że jest to czarna herbata Jin Jun Mei lub w innej transkrypcji Kim Chun Mei, a to w dosłownym tłumaczeniu oznacza Złote Szlachetne Brwi. Herbata zaskoczyła mnie, bo nie miałam okazji pić jej wcześniej, a spodziewałam się czegoś innego.
22 stycznia 2016
Jin Jun Mei ze złotej torebki - czy tak miała smakować czarna herbata?
W końcu udało mi się rozszyfrować znaki z paczuszki jednej z herbat, którą dostałam z Chin. Okazało się, że jest to czarna herbata Jin Jun Mei lub w innej transkrypcji Kim Chun Mei, a to w dosłownym tłumaczeniu oznacza Złote Szlachetne Brwi. Herbata zaskoczyła mnie, bo nie miałam okazji pić jej wcześniej, a spodziewałam się czegoś innego.
20 stycznia 2016
18 stycznia 2016
Kericho Gold - herbata prosto z Kenii
Pisałam już o liściastej herbacie z Kenii, to teraz czas na coś, co przyjechało do Polski właśnie z tego kraju i trafiło w moje ręce. Będzie to herbata czarna, ale nie liściasta, za to pyłowa. Opowiem też, co wiem na temat tej gradacji liścia herbacianego, ale znacznie ciekawsza dla mnie jest herbata, która kryje się pod nazwą Kericho Gold.
16 stycznia 2016
Kij, Laska, Kostur, Laga - narzędzie uniwersalne
15 stycznia 2016
Long Jing Supergrade 2015 - Smocza Studnia
Kto ma ulubioną herbatę? Ale nie tak, że czarną albo zieloną, tylko taką konkretną. Ja sobie upodobałam jeden z jasnych oolongów, ale o nim innym razem. Kuba też ma swoją ulubioną, to właśnie Long Jing. Tylko, że nie taki najzwyklejszy, który można dostać w prawie każdym sklepiku z herbatami. To musi być ten lepszy, smaczniejszy, ładniejszy, taki właśnie jak ten Supergrade, który dzisiaj opisuję.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




