23 lipca 2014

Czapka pilotka ściegiem igłowym i nie tylko

Zadowolony właściciel czapki pilotki, oczywiście zdjęcie udostępnione za zgodą mamy Gabrysia.

No i mamy obiecaną czapkę pilotkę dla braciszka małej Zosi. Co prawda miała być w całości ściegiem igłowym, ale jakoś nie miałam inwencji twórczej i te trudniejsze elementy dekoracyjne zrobiłam  na szydełku. Najważniejsze, że wszystkim się podoba, a zwłaszcza małemu Gabrysiowi.


Czapka pilotka w całej okazałości.
No wiem, jest środek lata, a ja piszę o czapkach na zimę. Przecież nie będę ich robić jak będzie zimno i będą potrzebne. Z resztą pewnie wtedy nie będę miała na nie czasu, a teraz są już gotowe i czekają tylko na odpowiednie temperatury.
Na zdjęciu obok widać wszystko ładnie: nauszniki, daszek (przyszyty, ale nie trudno go odpruć), no i najważniejsze okulary. Mam nadzieję, że młody pilot nie zepsuje ich przed sezonem czapkowym.

Kolejną rzeczą "z innej beczki" będzie chyba moja szydełkowa torebka. Coś zaczęłam już robić na zielono, ale pokażę jak będzie już w całości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz