22 grudnia 2014

Yerbabeczki od Amandy - przepis na babeczki z yerba mate

Gdy będziecie czytać ten wpis to tym babeczek już dawno nie będzie.

Święta, święta! Trzeba coś upiec, to może babeczki, żeby nie było nudno. Szperając po stronach internetowych producentów yerba mate, kiedyś było mi to potrzebne w pracy, znalazłam kilka fajnych przepisów. Niektóre nawet wykorzystałam. Oto jeden ze smaczniejszych, znaleziony na stronie Amandy. Oczywiście do ich zrobienia będzie potrzebna yerba mate.

21 grudnia 2014

Si Ji Oolong - bardzo jasny oolong

tajwański jasny oolong si ji o młodych wąskich listkach parzony w czajniczku z glinki yixing
Bardzo lubię jasne oolongi.



Dawno nie piłam jasnego oolonga, a trochę zatęskniłam za tym lekkim kwiatowym smakiem. Tym razem do parzenia zaprosiłam tajwańskiego oolonga o młodych wąskich listkach. Si Ji to jeden z jaśniejszych oolongów dostępnych w naszym kraju, a ja takie bardzo lubię.

20 grudnia 2014

Belgian Pale Ale - Urodzinowy Bełt

Piwo domowej roboty w stylu Belgian Pale Ale w szkle do piwa teku

Belgian Pale Ale 12 st Blg o dumnie brzmiącej nazwie "Urodzinowy Bełt", to piwo, które uwarzyłem w dniu swoich urodzin. Nazwa, którą został ochrzczony powstała po tym jak przy pierwszych 10 minutach gotowania brzeczki, które ma ją przygotować do chmielenia ja głupi zamieszałem ją, a piwo jeszcze niegotowe zebrało się w złości, i "wyrzygało" z całym impetem swoje uczucia na kuchenkę. Uroniło niecałe dwa litry ze swojej objętości, ale napieniło się i za karę obarczyło mnie nie lada małym sprzątaniem, którego towarzyszką była ścierka i mop.

19 grudnia 2014

Gotowanie wody w plenerze

Gdy mamy termos to trzeba wodę oszczędzać, a czajniczek nie może być ziemny.

Ale, po co gotować wodę w plenerze? Przecież mogę sobie w termosie zabrać? Po co się przemęczać? A jednak warto....

18 grudnia 2014

Gościnny autor wpisów na blogu - Kuba

Ostatnio trochę brakuje mi czasu, więc zgłosił się ochotnik do współtworzenia wpisów ma Kolorach Herbaty. Do tej pory pomagał mi głównie od strony graficznej, ale grafomania też nie jest mu obca. Mowa tu o moim towarzyszu podroży przez życie: Jakub Duda (Kuba).

Mam nadzieję, że nie zamęczy swoim stylem pisania i trochę urozmaici treść bloga. Na pewno ze swojej strony dorzuci kilka tekstów z tematyki podróżniczej, terenowej, ogólnie takiej, którą umieszczam pod hasłem: "Z innej beczki". Pewnie o piwie też będzie chciał pisać, ale raczej skupimy się na herbatach i innych specyfikach do parzenia.

Kuba to w sumie to straszna gaduła i wypowiada się na różne tematy, ale pisanie to zupełnie inna bajka. Mam nadzieję, że ten blog przetrwa nowe wpisy i nie przestaną go odwiedzać stali czytelnicy. Pewnie dzięki pojawienie się zupełnie nowych treści pojawią się odwiedzający o różnych zainteresowaniach. Co ma być to będzie :)