 |
Nie pamiętam co tu piłam, ale wygląda na jakąś argentyńska sin palo. |
Zacznę od obalenia mitu, że yerba smakuje tak jak zielona herbata. To prawda, że yerba jest gorzka, ale dobrze zaparzona zielona herbata nie powinna być gorzka. Poza tym to inny rodzaj goryczy. To tak jakby porównywać słodycz cukru i miodu. To zupełnie inne smaki, choć oba słodkie. Tylko, że z yerbą to jest tak, że nie wszystkie są gorzkie tak samo. Jedne są bardziej wędzone i ich gorycz pochodzi od dymu. Inne są bardziej zmielone i ich gorycz jest bardziej saponinowa. Te liściaste mają smak, który wynika z połączenia dymu i roślinnej słodyczy. No tak, ale jak w tym świecie goryczy ma się odnaleźć osoba, która być może raz w życiu próbowała yerby od kogoś?